Naturalna woda kolońska i jak ją zrobić z olejków eterycznych? - Autor gościnny: Marta K. Grochowalska
Data publikacji:

* Marta K. Grochowalska – aromaterapeutka, aromatolog, wykładowczyni akademicka, autorka i podróznczka
Skąd się wzięła i czym jest woda kolońska? Czy to perfumy? Zapach tylko dla mężczyzn? Czy można zrobić w domu własną wodę kolońską z naturalnych składników jak olejki eteryczne? Zobaczmy.
Niemcy – z historii zapachu
Za królową perfumiarstwa uchodzi Francja i zwykle, kiedy myślimy o zapachach, mamy przed oczami kwitnące sady cytrusowe, jaśminy, śródziemnomorskie zioła rozgrzane słońcem czy smukłe cyprysy muskane morską bryzą. Jednak nie jest to pełny obraz.
Ważną rolę w historii zapachów odgrywają też Niemcy i w ogóle kraje niemieckojęzyczne. Od duchownych sporządzających melisową wodę karmelitańską (Melissengeist) przez manufaktury wytwarzające wody kolońskie (Farina, 4711), chemików izolujących i syntezujących nowe substancje (Haarmann & Reimer) po klasyfikujących zapachy naukowców (Hans Henning) czy w końcu nowoczesnych perfumiarzy (Stephan Jellinek).
Jednak być może najbardziej znany i oczywisty przykład to eau de Cologne – dosłownie “woda z Kolonii”, czyli woda kolońska.
Jak powstała woda kolońska?
Historia wód kolońskich zaczyna się w XVII wieku na południu Europy. Chociaż już wcześniej alchemicy destylowali ziołowe cudowne wody, to dla wód kolońskich kluczowe było wzbogacenie ich o surowce cytrusowe, zwłaszcza olejek bergamotowy, i miejsce – Kolonia.
To do Kolonii trafili włoscy handlarze wonnościami – Paolo Feminis (ok. 1660-1736) i jego krewny Giovanni (później znany jako Johann) Maria Farina (1685–1766). Ten ostatni założył tam istniejący do dziś dom perfumiarski Farina.
Największym konkurentem Fariny był Niemiec Wilhelm Mülhens (1762-1841), a najsłynniejszy zapach, który tworzy założona przez niego firma to woda kolońska 4711. W Kolonii można poznać te historie w muzeach Farina Duftmuseum i Dufthaus 4711.
Dlaczego Kolonia? Miasto było dobrze prosperującym ośrodkiem na pograniczu francusko-niemieckim, a do tego… od dawna słynęło z jakościowych wyrobów. Dziś często etykieta “made in Germany” jest synonimem wysokiej jakości, a kiedyś podobnie myślano właśnie o Kolonii. I ta kolońskość/niemieckość była i jest ważnym elementem marketingu i reklamy, które przyczyniły się do światowej kariery i niesłabnącej popularności wody kolońskiej.
Czym jest woda kolońska?
Wody kolońskie to lekkie, cytrusowe i świeże zapachy. Bazą jest etanol, a kompozycję tworzą w głowie nuty cytrusowe, w otoczeniu ziół. Serce to nuty kwiatowe i korzenne, a w bazie znajdziemy żywice, drewno czy mech dębowy.
Charakterystyczne składniki:
● bergamota,
● cytryna,
● pomarańcza,
● rozmaryn,
● lawenda,
● petitgrain (olejek z liści cytrusów, najczęściej pomarańczy gorzkiej),
● kardamon,
● neroli (olejek z kwiatów pomarańczy gorzkiej),
● kadzidło,
● benzoes,
● wetyweria,
● paczula,
● mech dębowy.
To wszystko surowce naturalne, głównie w formie olejków eterycznych. Współcześnie wody kolońskie zawierają także składniki syntetyczne, ale jednak nadal blisko im do dawnych, naturalnych receptur.
Czy woda kolońska to perfumy?
Tak :) A perfumy to kosmetyki :)
Woda kolońska to jeden z rodzajów perfum. Charakteryzuje ją niska zawartość składników aromatycznych jak olejki eteryczne, zwykle na poziomie 2-5%. Dla porównania: Eau de Toilette (woda toaletowa) 4-15%, Eau de Parfum (woda perfumowana) 8-15%, a Parfum (perfumy, perfumy właściwe) 10-30%.
Ta niska zawartość substancji aromatycznych zwłaszcza z grup nut głowy i serca sprawia, że są to lekkie i nietrwałe zapachy. Dają ulotne uczucie odświeżenia i mogą wymagać częstszej aplikacji.
Wody kolońskie to perfumy dodające energii, radosne i powszechnie lubiane ze względu na obecność olejków cytrusowych. Doskonałe na lato czy urlopy w ciepłych krajach, ale nawet o innej porze roku mogą być miłym dodatkiem do pielęgnacji.
Czy woda kolońska to zapach tylko dla mężczyzn?
Pytanie może wydawać się dziś retoryczne, a nawet kontrowersyjne. Podział na zapachy damskie i męskie raczej odchodzi w przeszłość (zresztą wcale nie był on stosowany przez całą historię perfumiarstwa).
Wody kolońskie mogą kojarzyć się z zapachami męskimi lub uniseks, ale jak najbardziej są też dzisiaj dedykowane dla kobiet. Wiele pań deklaruje zresztą (i sama jestem w tym gronie), że wolą zapachy tradycyjnie postrzegane jako męskie lub uniseks. Dzisiaj nic nie stoi na przeszkodzie, aby używać tych zapachów, które po prostu nam się podobają, bez patrzenia na łatkę “perfumy damskie” czy “perfumy męskie”.

Jak zrobić wodę kolońską?
Jeśli robisz już własne kosmetyki albo inne produkty DIY, warto stworzyć też własne perfumy naturalne. Zalet takich perfum jest wiele, zaczynając do pełnej kontroli nad składem czy unikalnością zapachu.
Wody kolońskie to bardzo przystępna grupa zapachów, gdzie łatwo osiągnąć dobre rezultaty zapachowe przy zerowym użyciu syntetyków, a przy tym składniki są relatywnie niedrogie.
Domowa woda kolońska to doskonały dodatek do innych kosmetyków, a także oryginalny pomysł na prezent.
Potrzebować będziesz:
● kilku olejków eterycznych,
● alkoholu (spirytus rektyfikowany na użytek domowy lub alkohol perfumiarski)
● oraz szklanej butelki (wody kolońskie mogą być aplikowane prosto z butelki na dłonie i potem na ciało lub nowocześniej – rozpylane z butelki z atomizerem).
Na początek możesz pracować na krople (ostrożnie nalewać olejki prosto przez kroplomierz z buteleczki). Jest to jednak mało precyzyjne (30 kropli olejku eterycznego to szacunkowo 1 ml).
Z czasem lepiej robić to przy użyciu pipet, a najbardziej precyzyjnie – odmierzać składniki przy pomocy wagi. Zapach testuj na blotterach.
Naturalna woda kolońska z olejków eterycznych – receptury
Łatwiej zacząć od gotowych, sprawdzonych receptur, a potem tworzyć własne. Poniżej znajdziesz przykładowe receptury.
Niemiecka woda kolońska Hoyta z 1893 r.
- olejek bergamotowy (najlepiej bez bergaptenu) 0,6 ml
- olejek cytrynowy 0,6 ml
- olejek neroli 0,15 ml
- olejek sandałowy 0,3 ml
- kamfora 0,05 g
- spirytus 98 ml
Odstawić na 14 dni i przefiltrować. Tak naprawdę ta “niemiecka” woda kolońska była produkowana w USA.
Woda kolońska z 1911 r.
- olejek pomarańczy słodkiej 15 części (kropli)
- olejek cytrynowy 15 cz.
- olejek bergamotowy (najlepiej bez bergaptenu) 6 cz.
- olejek pomarańczy gorzkiej 0,5 cz.
- olejek pomarańczy gorzkiej (neroli) 1 cz.
- olejek rozmarynowy 2 cz.
- spirytus 4000 cz. (ok. 130 ml)
Wszystkie składniki połączyć. Po 2 tygodniach przefiltrować (na początek wystarczy papierowy filtr do kawy). Adaptacja tej receptury historycznej ukazała się w książce “Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii”, której jestem współautorką.
Mój akord koloński z 2026 r.
- olejek bergamotowy (najlepiej bez bergaptenu) 3 cz.
- olejek pomarańczy słodkiej 4 cz.
- olejek mandarynki zielonej 4 cz.
- olejek lawendy lekarskiej 3 cz.
- olejek petitgrain (z liści pomarańczy gorzkiej) 2 cz.
- olejek neroli 3 cz.
- alkohol 10 ml
Receptura pochodzi z mojej najnowszej książki “Perfumy naturalne: Jak je zrobić w domu?”.
Dlaczego akord? Dzisiaj kompozycje perfum są zwykle bardziej złożone. Składają się z akordów, które są łączone i rozbudowywane. Powyższy akord może być pełnoprawną wodą kolońską, ale możesz też poszerzyć go o nuty serca i bazy, akord lawendowy, ziołowy itd.
Na koniec ważna uwaga – pamiętaj o bezpieczeństwie, czyli właściwym rozcieńczaniu i stężeniu olejków. W przypadku olejków cytrusowych zwróć uwagę na fototoksyczność. Niektóre olejki mogą być też drażniące lub zawierać alergeny kosmetyczne.
Jeśli masz buteleczkę 10 ml alkoholu, to szacunkowo 6 kropli olejków daje stężenie 2%, a 15 kropli daje stężenie 5% (wartości graniczne dla wód kolońskich). Znakomita większość olejków eterycznych będzie bezpieczna dla większości zdrowych dorosłych w stężeniu 2% na skórę, ale nie wszystkie.
Dobre podpowiedzi, jakie stężenie jest właściwe dla danego olejku daje IFRA, a także mądre publikacje z dziedziny aromaterapii jak “Essential Oils Safety”.
W razie wątpliwości – używaj wody kolońskiej jako sprayu do pomieszczeń, do szaf, na ubrania czy akcesoria, a nie bezpośrednio na skórę czy włosy.
Post scriptum
Markę Oshadhi znam od dobrych kilku lat. Na produkty Oshadhi trafiłam, mieszkając w Wielkiej Brytanii, gdzie prężnie działa oddział niemieckiej firmy-matki. Marka ujęła mnie bardzo szerokim wyborem produktów i ich wysoką jakością. To nie był przypadkowy sklep z olejkami, który sprzedaje to, na co akurat zapanowała moda, ale firma z tradycją i ofertą skierowaną do wymagającego środowiska aromaterapii, a także do osób ceniących naturalne kosmetyki. Cieszę się, że teraz produkty Oshadhi możemy kupić także w Polsce i dlatego postanowiłam napisać ten wpis 🙂
Źródła i więcej informacji
Grochowalska, M. K. (2025). Historia klasyfikacji zapachów w perfumiarstwie naturalnym i aromaterapii. Pharmacopola.
Grochowalska, M. K., & Smakosz, A. K. (2025). Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii: Ponad 200 przepisów: tradycja, nauka, praktyka (Wydanie II). Pharmacopola.
Grochowalska, M. K. (2026). Cudowne wody—Legendarne początki i zastosowania rytualne wód kolońskich. Witch Laboratory Magazine, (2), 75–79.
Grochowalska, M. K. (2026). Perfumy naturalne: Jak je zrobić w domu? Pierwszy polski podręcznik perfumiarstwa naturalnego. Pharmacopola.
O autorce
Marta K. Grochowalska – aromaterapeutka, aromatolog, wykładowczyni akademicka, autorka, edukatorka, inicjatorka Dnia Aromaterapii oraz akcji „W Sylwestra odpalam kadzidła, nie fajerwerki”, podróżniczka – pionierka aromaturystyki.
Substancjami aromatycznymi zajmuje się zawodowo i intensywnie od 2019 r.
Autorka ponad 120 publikacji branżowych, popularnonaukowych i naukowych oraz wystąpień konferencyjnych i medialnych dot. aromaterapii, substancji aromatycznych i naturalnego perfumiarstwa.
Współautorka książki „Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii. Ponad 200 przepisów”, autorka książki „Historia klasyfikacji zapachów”, Koła i Piramidy Zapachów Naturalnych oraz pierwszego polskiego podręcznika perfumiarstwa naturalnego “Perfumy naturalne: Jak je zrobić w domu”.
Jej miejsce w internecie to strona aromarta.pl i tematyczny profil @aromarta.
Prowadzi wykłady, szkolenia, kursy, webinaria, warsztaty i spotkania z zapachem, aromaterapią i perfumiarstwem.
Humanistka – z wykształcenia magister filologii germańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego ze specjalizacją nauczycielską; studentka Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie.
🌿 Z Blogu Oshadhi - Warto wrócić do tych artykułów:
Aromaterapia a zwierzęta domowe. Co warto wiedzieć?
Mała buteleczka, wielka moc – lawenda w domowej apteczce
Tajemnice ziela Nocy Świętojańskiej
Słoneczna cytryna z Sycylii – świeżość, energia i magia natury
Jestem w ciąży – czy aromaterapia ma swoje miejsce w tym wyjątkowym momencie życia?
Aromaterapia w wsparciu dzieci w wieku od 3 do 5 lat
Trzy praktyki wspierające układ trawienny
Aromaterapia od A do Z dla miłośników zapachów
Zima w pełni – te olejki ogrzeją i dodadzą energii!
Wesołych Świąt! Niech będzie to czas pełen światła, pokoju, miłości i zdrowia
Przed Świętami zadbaj o ducha i ciało dzięki aromaterapii
Święte drzewo, święty czas: odkryj olejek eteryczny z palo santo
Czy lubisz cynamon? Pięć hydrolatów, które warto wypróbować w sezonie jesienno-zimowym
Gdy brzuch mówi więcej, niż myślisz – aromaterapeutyczne wsparcie trawienia
"Syndrom złamanego serca" - Autor gościnny: mgr Marta Nizioł-Wojniusz
Tajemnice drzewa herbacianego – najpopularniejszy olejek przeciwgrzybiczy i nie tylko
Naturalne wsparcie przy bólach stawów
Jesienna melancholia. Czy istnieje coś takiego jak „depresja sezonowa”?
Aromaterapia w praktyce: jak wspierać odporność u progu sezonu grypowego
„Tam, gdzie rośnie tymianek: opowieść o zapachu, sile i harmonii”
Czy oferowane przez Was olejki mogą być używane wewnętrznie?
Noworodki a aromaterapia – co warto wiedzieć?
Aromaterapia a zwierzęta domowe. Co warto wiedzieć?
Opuncja figowa – „figa indyjska” czy po prostu kaktus jadalny?
Aromaterapia praktyczna: zdrowe i piękne włosy z pomocą aromaterapii
Powrót do szkoły w harmonii — 3 olejki i 3 synergie na koncentrację, odporność i spokój
Mężczyźni i aromaterapia. Misja (nie)możliwa?
Słońce w zenicie! Pielęgnacja skóry w pełni lata
Komary i kleszcze pod kontrolą – naturalnie!
Kadzidłowiec odmładza, geranium wygładza… Oleje, które kochają skórę
Mała buteleczka, wielka moc – lawenda w domowej apteczce
Chłodząca moc olejków eterycznych – letni przewodnik naturalnego orzeźwienia
Mięta pieprzowa – naturalna pomoc na trawienie, bóle i … dokuczliwe insekty
Tajemnice ziela Nocy Świętojańskiej - O zapomnianej słowiańskiej magii i uzdrawiającej mocy rumianku
Neroli – olejek dla księżniczek (i nie tylko)
„Oto rozmaryn na pamiątkę; proszę cię, luby, pamiętaj”
Olejki eteryczne w kuchni + 3 szybkie i smaczne przepisy
Alergie sezonowe – co warto o nich wiedzieć i jak może pomóc aromaterapia
Pelargonia pachnąca – olejek, który przywraca równowagę
Pachnąca czystość – jak wykorzystać olejki eteryczne w domowych porządkach
Pomocy! Znowu migrena. 3 naturalne sposoby na bóle głowy
Słoneczna cytryna z Sycylii – świeżość, energia i magia natury
Zdrowy sen – klucz do dobrego samopoczucia i długowieczności + moja sprawdzona rutyna
Eukaliptus – więcej niż świeży zapach
Aromaterapia jako naturalne wsparcie dla kobiet na każdym etapie życia
Aromaterapia dla najmłodszych – bezpieczne wsparcie dla dzieci w wieku od roku do 3 lat
O "Delikatnej Aromaterapii" - hydrolaty, hydrozole, wody aromatyczne
10 olejków eterycznych wspierających układ odpornościowy
Afrodyzjaki w aromaterapii – miłość zamknięta w zapachach
Wesołych Świąt! Niech będzie to czas pełen światła, pokoju, miłości i zdrowia – o kadzidłowcu
TOP 10 olejków eterycznych dla każdego domu i każdej okazji
CO WARTO WIEDZIEĆ PRZED ZAKUPEM OLEJKÓW ETERYCZNYCH?
Udostępnij
- 0 komentarzy
- Tagi: aromaterapia, bergamota, cytrusy, cytryna, czystość, dobry nastrój, kadzidło, kadzidłowiec, kardamon, lawenda, mandarynka, Mężczyźni, neroli, Olejki eteryczne, paczula, pomarańcza, rozmaryn, sandałowiec, świeżość, uśmiech, wetiweria, zdrowie od natury